Po godzinach

>>> Cezary Marchwicki, "Szkolenie retrievera nie tylko dla myśliwych", Warszawa, Oikos, 2004.


Autor jest sędzią kynologicznym rangi krajowej, myśliwym, znanym w środowisku kynologicznym propagatorem i hodowcą użytkowych labradorów (hodowla Herbu Kruk), specjalistą w zakresie szkolenia aporterów oraz układania psów myśliwskich w ogóle. Jego pies Cheslingter ONYX (Kruk) był pierwszym labradorem w Polsce, który uzyskał tytuł Championa Pracy. Swoją szeroką wiedzą oraz bogatymi doświadczeniami autor chętnie dzieli się w książce „Szkolenie retrievera nie tylko dla myśliwych“.

Poradnik ten ukazał się drukiem w 2004 roku i była to wtedy jedyna pozycja na polskim rynku wydawnicznym tak szczegółowo omawiająca zagadnienia związane z układaniem retrievera. Do dzisiaj zresztą pozostaje bardzo cenną publikacją, wciąż aktualną, wciąż będącą bogatym zbiorem porad i podpowiedzi, jak pomyślnie przejść przez wszystkie etapy szkolenia młodego retrievera i w konsekwencji uzyskać psa zarówno doskonale sprawdzającego się w łowisku, jak i rokującego duże nadzieje na sukcesy konkursowe.

 

Na pierwszy rzut oka książka adresowana jest do laików. Autor prowadzi czytelnika za rękę, zaznajamiając go na samym początku z kynologiczno-łowieckim słowniczkiem oraz przedstawiając dość szczegółowo charakter i predyspozycje użytkowe wszystkich retrieverów (curly coated, flatcoated, golden, labrador, chesapeake bay, Nova Scotia duck tolling). Podpowiada, na co zwrócić uwagę przy wyborze szczeniaka, by już jako dorosły ułożony pies spełnił oczekiwania swojego właściciela. Następnie szczegółowo omawia sposób postępowania z psem w pierwszych miesiącach szkolenia, radzi, jak zaznajomić psa z hukiem wystrzału oraz z wodą, jak wprowadzać podstawy posłuszeństwa będącego filarem, na którym opierają się wszystkie etapy szkolenia specjalistycznego. Podkreśla także rolę nauki szukania ukrytych przedmiotów. Czytelnik dowie się również z tej książki, na czym polega szkolenie kierunkowe, jak doskonalić aport, jak uczyć markingu, w jaki sposób retriever powinien pracować w wodzie itp. Ważne jest to, że publikacja ta zainteresuje zarówno myśliwych – autor podpowiada bowiem, jak prowadzić retrievera na polowaniu oraz czego go nauczyć, by spełnił się także w roli płochacza i tropowca – jak i zwykłego entuzjastę rasy, który chciałby sprawdzić zdobyte umiejętności i ukoronować szkolenie swojego czworonożnego przyjaciela stratem w konkursie retrieverów.

 

Poradnik Cezarego Marchwickiego opisuje przebieg szkolenia psa będącego typowym przedstawicielem rasy, psa o dobrym temperamencie, mającego prawdziwą pasję, dobry wiatr i inicjatywę. Autor wychodzi z założenia, że szkolenie jest jedynie niezbędnym uzupełnieniem tych wrodzonych zdolności. Nie podpowiada natomiast, jak radzić sobie z kłopotliwymi sytuacjami, kiedy to pies wykazuje niepożądane zachowania. Trudno jednak czynić z tego powodu zarzut autorowi, wszak każdy pies wymaga indywidualnego podejścia i próbowania czasem różnych metod. To, co doskonale sprawdzi się w przypadku psa o silnej psychice, może spowodować kryzys w szkoleniu psa delikatnego.

 

Książka napisana jest bardzo żywym stylem i czyta się ją z dużą przyjemnością. Zasady szkolenia autor przeplata relacjami ze swoich myśliwskich przygód oraz licznymi dygresjami. Pochłania się ją w jedno popołudnie, a potem się do niej wraca i wraca na kolejnych etapach szkolenia młodego retrievera.

 

  Ewelina Marczak
Labrador Retriever Team

 

 

[powrót]