Po godzinach

>>> Turid Rugaas „Sygnały uspokajające. Jak psy unikają konfliktów”, Wydawnictwo Galaktyka, 2005

„Jeśli będziesz rozmawiał ze zwierzętami, one też będą do Ciebie mówić i poznacie się wzajemnie. Jeśli nie będziesz z nimi rozmawiał, nie poznacie się. To, czego nie znasz, będzie napawało Cię strachem. Zaś to, czego się boisz, zniszczysz.” 

W książce „Sygnały uspokajające” Turid Rugaas, jej autorka, stwierdza: „Pies to istny cud komunikacji i współpracy, wiele możemy się od niego nauczyć”. Niewiarygodne? A jednak!

Jak się okazuje, pies to specjalista od rozwiązywania konfliktów, który w każdej chwili gotowy jest do interwencji w sytuacjach, które mogą budzić konflikty. To rozwiązywanie konfliktów pies przedkłada czasem nad posłuszeństwo wobec swojego przewodnika, a to z kolei przy nieznajomości psiego języka może budzić nieporozumienia między nami a naszym psem. Ta książka to prawdziwy elementarz psiej mowy, w którym opisane są dokładnie wszystkie znane sygnały wysyłane przez psa w celu komunikacji z otoczeniem.

Pies rodzi się z umiejętnością wysyłania tzw. sygnałów uspokajających, które pomagają mu bezkonfliktowo żyć. Od nas w dużej mierze zależy, czy będzie ich chętnie używał, na co dzień, czy może przestanie ich używać czując się nierozumianym, gdy sygnały, najbardziej naturalny dla niego sposób komunikacji z otoczeniem, który odziedziczył po swoich przodkach, nie będą przez nas właściwie odbierane i interpretowane.

Bardzo często zdarza się, że pies jest karcony za swój swoisty sposób komunikacji, który identyfikujemy jako przejaw nieposłuszeństwa, ignorancji i niesubordynacji. Taki pies, zniechęcony do przemawiania wrodzoną mową gestów, ma trudności w funkcjonowaniu w swoim otoczeniu, jest bardziej narażony na konflikty z innymi psami, gdyż nie umie lub obawia się „rozmawiać” w swoim psim języku. Taki pies, który zatracił swobodę komunikowania się w typowym, dla wszystkich psów, języku, może być nerwowy, lękliwy czy agresywny w stosunku do ludzi i przedstawicieli swojego gatunku.

Dlatego wiedza przekazana w książce „Sygnały uspokajające” jest tak istotna dla instruktorów, szkoleniowców, dla przewodników i miłośników psów, zarówno tych rasowych, jak i nierasowych (sygnały uspokajające to język uniwersalny dla wszystkich psów). Znajomość języka, którym posługuje się pies, nie tylko ułatwia jego szkolenie, nie tylko pomaga rozwiązać problemy, które mamy z psem. Ta wiedza pomoże nam zrozumieć postępowanie naszego psa w wielu sytuacjach, poznać go lepiej, jego emocje, zwyczaje, wrażliwość i rozwinąć lub naprawić relacje z naszym czworonogiem. W końcu – książka ta jest również cenną informacją dla osób, które obcują z psami, choć same ich nie posiadają. Dobrze jest, nawet dla własnego bezpieczeństwa, znać język psa, wiedzieć, kiedy czuje on dyskomfort lub zagrożenie i jak postępować, aby zasygnalizować psu, że nie stanowimy dla niego zagrożenia. To cenna wiedza, która przyda się każdej osobie.

Turid w swojej książce przedstawia cały wachlarz poznanych i zbadanych dotychczas elementów psiego języka, tzn. gestów, które autorka nazywa sygnałami negocjacyjnymi, sygnałami unikania konfliktów, a najczęściej sygnałami uspokajającymi.

Psy używają tych sygnałów raz jako środka uspokajającego, raz negocjacyjnego, wszystko zależy od okoliczności, w jakich pies się znalazł. Po lekturze tej książki będziemy wiedzieli, jak rozpoznawać i interpretować te sygnały. Dowiemy się, jak psy porozumiewają się między sobą i jak próbują porozumiewać się z nami – ludźmi. W jakich sytuacjach pies podnosi do góry przednią łapę, wysyłając tym samym sygnał uspokajający, dlaczego oblizuje swój nos, gdy weterynarz pochyla się nad nim, lub ziewa przed wyjściem na spacer czy odwraca głowę na widok innego psa. Zrozumiemy, dlaczego pies wołany przez zniecierpliwionego właściciela nagle zaczyna wąchać trawę udając, że nie usłyszał komendy.

Książka ta bogata jest w ilustracje przedstawiające poszczególne sygnały uspokajające, opisy istotnych przypadków oraz przykłady złej interpretacji zachowań psa przez jego przewodnika.

Po przeczytaniu tej wartościowej książki będziemy wiedzieli, dlaczego nawet już kilkugodzinne szczenię ziewa, kiedy jest podnoszone, dlaczego nie należy nachalnie psu patrzeć w oczy i podchodzić do niego w linii prostej. Dowiemy się również, jak uspokoić psa, korzystając ze specyficznej dla niego mowy, oraz jak pomóc mu przezwyciężyć problemy czy lęki, posługując się jego psim językiem.

Turid, co warto zauważyć, ma wyjątkowe, cierpliwe i bardzo rodzicielskie podejście dla psa i daleka jest od teorii dominacyjnych. Wielokrotnie podkreśla, że pies to zwierzę stadne i bardzo towarzyskie, które potrzebuje czuć się częścią ludzkiego stada. Autorka uważa, że dobre, partnerskie relacje z psem i wzajemne zrozumienie są bardzo istotne i dla nas i dla naszego psa, bo pozwalają uniknąć wielu problemów i cieszyć się towarzystwem niekłopotliwego i oddanego czworonożnego przyjaciela.

Po przeczytaniu tej książki inaczej spojrzysz na swojego psa. Docenisz i zrozumiesz wiele jego zachowań i rytuałów. Dowiesz się nie tylko, jak nie tłumić u psa chęci używania tego fascynującego języka gestów, ale również jak pielęgnować i doskonalić ten uniwersalny dla wszystkich psów sposób komunikacji, co znacząco wpłynie na zwiększenie bezpieczeństwa Twojego pupila w kontaktach z innymi psami.

Rozumiejąc język swojego psa, poznasz go lepiej. Jeśli poznasz zachowania i gesty typowe dla psiej komunikacji, to nie będą one napawały Cię strachem, a jeśli nie będą one budziły strachu i niepokoju, to na pewno ich nie zniszczysz, bo pies będzie je chętnie okazywał. Pozwalając psu na swobodną komunikację i umiejętnie ją interpretując, będziesz miał przyjemność cieszyć się dobrymi relacjami ze swoim psim przyjacielem, podobnie jak wiele innych osób na całym świecie, w których ręce trafiła książka „Sygnały uspokajające” Turid Rugaas.


Patrycja Smulska-Krawczyk
Labrador Retriever Team

 

***

Książka ta trafiła w moje ręce jakieś 3 lata temu. Wcześniej nic nie wiedziałem na temat sygnałów uspokajających, nie miałem pojęcia o ich istnieniu. Lektura całkowicie zmieniła moje spojrzenie na psa. Zacząłem uważniej obserwować zachowania mojej Brity jak również innych psiaków, które miałem okazje spotykać. To obserwowanie i interpretowanie zachowań stało się moją pasją. Wiedza, którą zdobyłem z tej książki pozwoliła mi zbudować lepszą relację z Britą. Dotychczas źle interpretowałem niektóre jej zachowania. Nie rozumiałem, że w ten właśnie sposób suczka chce mi powiedzieć coś bardzo ważnego. Odkąd zacząłem zauważać i odpowiednio reagować na sygnały uspokajające wysyłane przez Britę zauważyłem znaczną poprawę w relacji między nami. Brita zdecydowanie lepiej czuła się w moim towarzystwie. Lepiej też zachowywała się wobec innych psów. Dzięki tej książce dowiedziałem się też, co może powodować stres u psów, jakie mogą być jego skutki i wreszcie w jaki sposób mogę pomóc swojemu psiakowi aby ten stres obniżyć.


Książka „Sygnały uspokajające” Turid Rugaas to jedna z tych książek, która znaczy dla mnie bardzo dużo. Dzięki niej mogę lepiej zrozumieć niektóre zachowania psów. To moim zdaniem, podstawowa, najważniejsza lektura, z którą każdy kto ma do czynienia z psami powinien się zapoznać. Polecam i gorąco zachęcam do lektury.

Grzegorz Duda
Labrador Retriever Team

 

[powrót]