Relacje

Relacja z konkursu tropowców w Pilchowicach (Ewelina Marczak) - 25.05.2008

 

Nie tak dawno temu przeszukując bogate zasoby internetu, natknęłam się przypadkiem na skan artykułu, który ukazał się w Psach Myśliwskich w 2004 roku. Była to relacja z konkursu tropowców zorganizowanego przez Zarząd Okręgowy PZŁ w Jeleniej Górze, a miejscem konkursowych zmagań była Przystań w Pilchowicach. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu odnalazłam w tekście sprawozdania nazwę mojego psa oraz moje imię i nazwisko. Wspomnienia ożyły… Był to pamiętny konkurs, przez wielu nazywany ekstremalnym, warunki pogodowe były najgorsze z możliwych: deszcz, grad, burza, śnieg, silne podmuchy wiatru, przenikliwe zimno, a na starcie wszystkie zgłoszone psy. Jak się potem okazało, organizatorzy rozważali odwołanie konkursu. O jego stopniu trudności najlepiej świadczyły wyniki: 18 startujących psów, 2 dypomy I stopnia, 8 dyplomów III stopnia, 8 psów bez dyplomu… Moja Perła, która dopiero co skończyła rok, spisała się wtedy powyżej moich oczekiwań: 3 lokata. Uzyskany w tych ciężkich warunkach dyplom III stopnia napawał mnie wtedy dumą tym bardziej, że był to nasz pierwszy konkurs myśliwski. Tak oto zaczęła się nasza przygoda z konkursową rywalizacją i w ogóle z myślistwem.

Od miłych wspomnień do decyzji o zgłoszeniu Perły na tegoroczny konkurs w Pilchowicach był już tylko jeden krok. Jeszcze tego samego dnia skontaktowałam się z organizatorką i wysłałam zgłoszenie. Tak się szczęśliwie złożyło, że były jeszcze miejsca, bo w tym roku liczba startujących psów była ograniczona.

Nadmiar pracy oraz inne zajęcia i obwiązki sprawiły, że nie było czasu, by solidnie do konkursu się przygotować. Dwa dni przed zrobiłam Perle włóczkę sztucznym aportem (wyszła zadowalająco), a dzień wcześniej przećwiczyłyśmy odłożenie ze strzałem (tym razem zachowanie Perły było dalekie od ideału…, samowolnie opuściła stanowisko i zaczęła przeszukiwać wysokie trawy). Powtórzyć ćwiczenia już nie mogłam, bo był to mój ostatni nabój. Tak więc zapasy z zeszłego roku się wyczerpały. Konkurs w Pilchowicach to nasz pierwszy konkurs w tym sezonie. Jak nam pójdzie? Tak naprawdę liczyłam na doświadczenie mojej suni zdobyte w ubiegłych latach, kiedy to startowałyśmy zarówno w konkursach tropowców, jak i retrieverów, oraz na jej wrodzone umiejętności i pasję myśliwską. Jestem zdania, że dobrego tropowca nie trzeba uczyć podążania po sfarbowanej ścieżce, podobnie jak dobrego retrievera nie trzeba uczyć aportowania – wypracować natomiast należy stylową pracę, ruszanie na komendę, oddawanie aportu w siadzie do ręki przewodnika itp.

Wyjechaliśmy z Wrocławia o 5.30. Zapowiadał się piękny słoneczny dzień. Już przed Jelenią Górą przywitały nas z daleka ośnieżone szczyty Karkonoszy. Samo miejsce zbórki też było bardzo urokliwe: zapora, przystań, soczysta, świeża wiosenna zieleń i – oby tylko nie zapeszyć – bezchmurne słoneczne niebo.

O godzinie 8.00 sędzia główny p. Ryszard Nowicki uroczyście przywitał wszystkich uczestników, przedstawił komisję sędziowską: p. Leszka Siejkowskiego i p. Agnieszkę Pastuchę i omówił krótko kwestie regulaminowe. W konkurencji miałyśmy gończe, jamniki, basseta i jeszcze dwa inne labradory. Kolejna miła niespodzianka spotkała mnie podczas rozdawania kart oceny. Pan Siejkowski wyczytując moje nazwisko, zauważył: „Pani Ewelina jest jak bumerang, wraca do nas już kolejny raz na konkurs do Pilchowic“. To, że mnie zapamiętał, było dla mnie miłym zaskoczeniem. Następnie losowaliśmy numery startowe. Mnie przypadła siódemka. Czy okaże się szczęśliwa?

Pierwszą konkurencją tradycyjnie było odłożenie z jednoczesnym sprawdzeniem reakcji psa na odgłos strzału. Ponieważ miałyśmy dopiero numer 7, postanowiłam wykorzystać strzały poprzedników i zrobić próbę generalną. Odłożyłam Perłę bez otoku na bocznej ścieżce, sama odeszłam od niej kilkanaście metrów i obserwowałam ją z ukrycia. Tym razem ani drgnęła, mimo że była odłożona dość długo – tyle, ile wykonywały to ćwiczenie trzy inne psy jeden po drugim. Po tym prowizorycznym ćwiczeniu już wiedzialam, że wszystko pójdzie dobrze. I tak też się stało: z odłożenia luzem Perła otrzymała maksymalną liczbę punktów. Tej konkurencji nie zaliczył niestety inny labrador. Szkoda.

Po tym jak wszystkie psy zostały ocenione, pojechaliśmy za Wleń na miejsce, gdzie położone były ścieżki tropowe. Sędziowanie szło sprawnie, więc nie musiałyśmy zbyt długo czekać na naszą kolej. Zresztą czas oczekiwania umilały rozmowy z pozostałymi uczestnikami konkursu.

I wreszcie przyszła i na nas kolej. Przed wejściem na ścieżkę dałam jeszcze Perle pić, wzięłam głęboki oddech i zameldowałam się komisji sędziowskiej.

Sędzia wskazał złom, Perła podjęła trop i pognała w zarośla. „To takim tempem będziemy szli?“, zapytał zdziwiony sędzia. „Tak, ona tak pracuje“, odpowiedziałam. Na szczęście po kiku metrach Perła zwolniła i dynamicznym krokiem można było za nią nadążyć. Ścieżka była o przeciętnym stopniu trudności, choć trzeba było wykazać się nie lada kondycją, by pokonać zarośla, rowy i przedrzeć się przez suche połamane gałęzie. Praca na otoku poszła przyzwoicie, bez większych błędów, ale też nie idealnie. W ostateczności sędzia obciął nam za ten element jeden punkt, co dało nam w sumie 30 pkt. Natomiast współpraca z przewodnikiem i zachowanie przy martwej zwierzynie ocenione zostały na maksymalną liczbę punktów.

I na tym nasze konkursowe zmagania się zakończyły. Wracałyśmy ze ścieżki zadowolone, bo ze złomem.

Ponieważ ocena Perły skończyła się około godz. 11.30, a do ogłoszenia wyników zostały jeszcze prawie trzy godziny, postanowiłam ten czas poświęcić rodzinie, która dzielnie i wytrwale mi towarzyszyła. Z mężem, synkiem Mikołajkiem i oczywiście bohaterką dnia Perłą pojechaliśmy do położonego z drugiej strony Jeleniej Góry, w Kowarach, Parku Miniatur Zabytków Dolnego Śląska.

    Do Przystani w Pilchowicach wróciliśmy na ogłoszenie wyników. Sędzia główny podsumował konkurs i odczytał wyniki. Pierwsze miejsce i CPC zdobyła Czeszka z jamnikiem króliczym. Druga lokata, dyplom I stopnia z 90 pkt… labrador retriever JENNIFER PERŁA Xandrina. Byłam dumna z mojej Perełki, choć jej praca na ścieżce mogłaby być lepsza. Nie spodziwałam się, że na tle konkurencji uplasujemy się tak wysoko. Oprócz pięknego pucharu dostałam sporo innych nagród: nóż myśliwski, termos, duży album z autografem autora, dwa talerze pamiątkowe z napisem PZŁ, frisbee, apaszkę dla psa... Trzecie miejsce również przypadło jamniczce. Niestety pozostałe dwa labradory konkursu nie ukończyły: jeden nie zaliczył odłożenia, drugi - ścieżki tropowej.

    Po ogłoszeniu wyników nadszedł czas na pamiątkowe zdjęcia z komisją sędziowską. A potem wszyscy uczestnicy zasiedli do stołu, by po trudach konkursu posilić się przygotowanym przez organizatorów posiłkiem.

    Świetna organizacja, pogoda, która tym razem sprzyjała zarówno psom, jak i ich przewodnikom, przeurocza komisja sędziowska i sprawne sędziowanie – tak w skrócie można podsumować tegoroczny pilchowicki konkurs tropowców. Do tego w naszym przypadku dochodzą jeszcze bardzo miłe wspomnienia.

Ewelina Marczak
Labrador Retriever Team

 

 


 

V Regionalny Konkurs Pracy Tropowców - WYNIKI:

 

Lokata 1, CPC – dyplom I stopnia 100 pkt.
DANNY z Ostravskych jezer
Rasa: jamnik długowłosy  miniaturowy, płeć: pies, CLP/J/63278, data urodzenia: 27.06.2002, Ojciec: Trias WINNIFRED, Matka: PERAMELAS z Debry, Hodowca: Jaroslav Nedoma, Właściciel: Klara Wastiaux

Lokata 2 – dyplom I stopnia 90 pkt.
JENNIFER PERŁA Xandrina
, Rasa: labrador retriever,  płeć: suka, PKR: VIII-12188; nr rej.21523/VII/03, data urodzenia: 21.03.2003, maść: biszkoptowa, Ojciec: Longwood’s ENSEMBLE, Matka: Binasminde LEA, Hodowca: Jadwiga Szulc, Właściciel: Ewelina Marczak


Lokata 3 – dyplom I stopnia 82 pkt.
ELFIE z Manetinske Ulice
, Rasa: jamnik szorstkowłosy miniaturowy, płeć: suka, PKR: IV- 23999; nr rej.:4979/XVII/06, data urodzenia: 21.04.2006, maść: dzicza, Ojciec: FLAMANDER IDOL Hycon, Matka: AGATA z Manetinske Ulice, Hodowca: Miroslav Blecha, Właściciel: Dorota Czaplicka

Lokata 4 – dyplom II stopnia 78 pkt.
CIAPEK Tasiemkowa Mafia
, Rasa: jamnik krótkowłosy, płeć: pies, PKR: IV- 23010; nr rej.:22130/VII/03, data urodzenia: 23.09.2003, maść: czarna – podpalana, Ojciec: XERES Tasiemkowa Mafia, Matka: YARI Tasiemkowa Mafia, Hodowca: Iwona Cwojdzińska, Właściciel: Anna i Roman Sobkowiczowie

Lokata 5 – dyplom II stopnia 76pkt.
PABLO ORLEN Unita
, Rasa: basset hound, płeć: suka, PKR: w przygotowaniu; nr rej.:6056/XVII/07, data urodzenia: 23.08.2007, maść: tricolor, Ojciec: DYZMA ORLEN UnitaMatka: IGA Orlean Unita, Hodowca: Teresa Rupniewska, Właściciel: Teresa i Antoni Rupniewscy

Lokata 6  – dyplom III stopnia 72 pkt.
Wojtek’s  Kasandra
, Rasa: jamnik szorstkowłosy, płeć: suka CLP/J/75537, data urodzenia:  27.05.2007, Ojciec: Revestreken’s FRAK, Matka: Reverstreken’s JIPPI, Hodowca: Wojciech  Blazejewski, Norwegia, Właściciel: Jaroslav Svec

Lokata 7 – dyplom III stopnia 68 pkt.
FLER Amery
, Rasa: Jamnik długowłosy, płeć: suka, PKR: w przygotowaniu; nr rej.:66251/07, data urodzenia: 19.01.2004, maść: rudy, Ojciec: OBERON z Turawskiej obory, Matka: VANESSA Amery, Hodowca: Hanna Spalova, Właściciel: Jaroslav Svec

Bez lokat:

64 pkt
BEMOL
, Rasa: gończy polski, KW: VI-615.GP ; nr rej.:12926/XV/05, data urodzenia: 07.12.2005 maść: czarna – podpalana, Ojciec: nn., Matka: nn, Hodowca: Dariusz Pawlak, Właściciel: Dariusz Pawlak

50 pkt
ROBBE IMRE z Krywaldowej Koliby
, Rasa: labrador retriever,  płeć: pies, PKR: VIII-12072 ; nr rej.12170/XV/02, data urodzenia: 01.11.2002, maść: czarna, Ojciec: WATERCREST INNDUNA Matka: IRMA EGIDA z Krywaldowej Koliby, Hodowca: K i W Marmajewscy, Właściciel: Roman Gil

46 pkt
WARS Kłusujaca Sfora
, Rasa: gończy polski, PKR: w przygotowaniu; nr rej.:13254/XV/07, data urodzenia: 08.02.2007, maść: czarna – podpalana, Ojciec: NEMROD Kłusujaca Sfora, Matka: LANCA Kłusujaca Sfora, Hodowca: Grzegorz Weron, Właściciel: Stanisław Tomasiak

43 pkt.
USTRZYK Kłusująca Sfora
, Rasa: gończy polski, PKR: VI-11272 ; nr rej.:5013/XVII/06, data urodzenia: 06.08.2006, maść: czarna – podpalana, Ojciec: NEMROD Kłusujaca Sfora, Matka: LANCA Kłusujaca Sfora, Hodowca: Grzegorz Weron, Właściciel: Urszula Pożoga Lidzka


0 pkt
AYK z Krywaldowej Koliby
, Rasa: labrador retriever,  płeć: pies, PKR: VIII-18395 ; nr rej.1690/XLIV/05, data urodzenia: 18.05.2005, maść: biszkoptowa Ojciec: ALFLASKER WANDERING SOUL, Matka: YOKO EGA z Krywaldowej Koliby, Hodowca: K i W Marmajewscy, Właściciel: Artur Kot

 

Wyniki przesłała p. Dorota Czaplicka. Dziękujemy!


 

 

[powrót]