Relacje

Konkurs pracy retrieverów w Ominie - 29.08.2008

 

Konkurs Pracy Retrieverów (ZO PZŁ Olsztyn)

Omin, 23 sierpnia 2008 r.


W sobotę 23 sierpnia w Ominie odbył się pierwszy w tym roku konkurs pracy retrieverów. Sędzią głównym był Jerzy Wieloch. Na konkurs zgłoszono w sumie 11 retrieverów: 9 labradorów, 1 goldena i 1 flat coated retrievera. Nasze stowarzyszenie reprezentował Władek z Dodą, Małgosia z Pumą, Patrycja z Vegą oraz Karolina z Khanem. Zgłoszona była jeszcze Tola Andrzeja, ale borelioza, na którą Tola zachorowała tydzień przed konkursem, uniemożliwiła ich start w Ominie.

Jeśli chodzi o sam przebieg konkursu, to największym zaskoczeniem okazała się najprostsza z pozoru konkurencja, czyli posłuszeństwo. Pani sędzina w tym roku zrobiła ją na drodze między polem a lasem. Przywołanie polegało na chodzeniu przy nodze na luźnej smyczy pomiędzy drzewami. Przy odłożeniu natomiast należało zostawić psa w lesie, a samemu odejść w miejsce, w którym utrzymanie kontaktu wzrokowego z psem było niemożliwe. Jak widać, należy być przygotowanym na wszystkie możliwe sytuacje konkursowe, które nie są ściśle ujęte w regulaminie.

A oto jak spisały się labteamowe psy:

Doda pracowała pięknie i stylowo i niemal wszystkie konkurencje zaliczyła na maksymalną liczbę punktów, jednak „łapa“ powinęła się jej na włóczkach: włóczkę królika wypracowała bardzo ładnie, ale za poprawianie chwytu straciła 1 punkt. Włóczka ptaka też okazała się pechowa. Akurat włóczka Dody była poprowadzona na wzniesieniu, gdzie był najsilniejszy wiatr. Konieczne okazało się ponowne wysłanie na ślad, bo Doda przeleciała załamanie i pobiegła na sąsiednią włóczkę. Władek naprowadził ją jeszcze raz i tym razem Doda wypracowała włóczkę wzorowo, ale również za tę konkurencję sędzia odjął jej 1 pkt. Ostatecznie Doda uzyskała dyplom I-go stopnia i z 130 pkt. (na 140) w końcowej klasyfikacji zajęła 3 lokatę.

Dla Małgosi i Pumy był to pierwszy konkurs retrieverów, dlatego tym bardziej cieszy fakt, że ukoronowany został dyplomem I-go stopnia. Puma potraciła po jednym punkcie za pozostawanie na miejscu, aport z wody i z szuwarów oraz za obie włóczki (Małgosia musiała ją ponownie wysłać na ślad). Natomiast wzorowo wykonała marking oraz aport ptaka z lądu. W ostatecznej klasyfikacji Puma zajęła 7 lokatę, zdobywając 118 pkt.

Jeśli chodzi o Vegę, to – jak mówi sama Patrycja - na treningach sunia nie pracowała tak dobrze, jak na konkursie. Pierwszą konkurencją był marking: Vega obserwowała uważnie spadające kaczki, a potem każdą z osobna zaaportowała i oddała w siadzie. Potem przyszła kolej na włóczki bażanta i królika, których najbardziej Patrycja  się obawiała, i tu właśnie przyszło to ogromne pozytywne zaskoczenie: Vega, która znana jest z tego, że to istny wulkan i dynamit, cały czas pracowała bardzo spokojnie dolnym wiatrem. Sędziowie byli zachwyceni jej pracą. I królika, i bażanta przyniosła i regulaminowo oddała w siadzie. Pięknie pracowała również podczas aportu z wody i z szuwarów. Oba te aporty były wykończone, oddane bez otrząsania, w siadzie. Ze wszystkich "retrieverowych" konkurencji Vega otrzymała maksymalne oceny. Najtrudniejszą konkurencją w Ominie okazało się jednak posłuszeństwo. Co prawda chodzenie przy nodze Vega wykonała idealnie, szła zetką przyklejona do nogi Patrycji, za co dostała maksymalną liczbę punktów. Na przywołaniu jednak straciła 1 punkt, a na odłożeniu 2 pkt. Prawdą jest, że Vega w czasie treningów nie była przygotowywana na odłożenie bez kontaktu wzrokowego z przewodnikiem, stąd ta utrata punktów. Ostatecznie Vega zobyła 130 punktów i dyplom jedynie III-go stopnia z powodu tego niefortunnego odłożenia.

 

Khan natomiast konkursu nie zaliczył. To młody jeszcze pies, który kilka miesięcy temu zaliczył Próby Pracy Retrieverów z dyplomem I-go stopnia. Niestety Khan nie wykonał konkurencji, których Karolina była pewna, czyli włóczki królika i bażanta, choć na treningach nie było z tym problemu. Na konkursie natomiast włóczki wypracował dobrze, odnalazł zwierzynę, jednak jej nie przyniósł. Marking natomiast wykonał dobrze.

Konkurs w Ominie zainaugurował sezon polskich konkursów retrieverów. W każdym roku jest ich jedynie pięć. Następne organizowane będą przez zarządy okręgowe PZŁ Łódź (14 września), Kraków (4 października), Biskupin (5 października) i Poznań (18 października).

Relację napisali wspólnie:
Władysław Hoff
Małgorzata Zaorska
Patrycja Smulska-Krawczyk
Karolina Stasiewska

Labrador Retriever Team
 



Pełne wyniki:

1. BELOTTO Herbu Zadora, I st., CPC, 140 pkt., nagroda dla najlepszego menera

2. CYPRYS Cotoneaster, I st., 130 pkt.

3. DODA Rąbieńska Knieja, I st., 130 pkt.

4. NIKITA Górska Fantazja, I st., 127 pkt.

5. BRITTANY Górska Fantazja, I st., 126 pkt.

6. GAJA Herbu Kruk, I st., 122 pkt.

7. PUMA z Cygańskiej Chaty, I st., 118 pkt.

8. Miss Mallorys ONE MONENT IN TIME, II st., 117 pkt.

9. LA GUARDIA Herbu Zadora, III st., 130 pkt.

10. NARAYAN KHAN Macquajeet – bez dyplomu

11. FUNT Gordius – bez dyplomu

 

 

 

Dziękujemy Markowi Paśce z serwisu Laboteka za udostępnienie zdjęć.

 

[powrót]