Relacje

Relacja z Międzynarodowego Konkursu Pracy Retrieverów, klasa B – Rydzyny 10.09.2011 (Małgorzata Zaorska) - 05.12.2011

Tak jak przewidywaliśmy w zeszłym roku, konkurs w Rydzynach wszedł na stałe do kalendarza imprez kynologicznych, jako impreza o randze międzynarodowej. Okolice Rydzyn to naprawdę wspaniałe tereny do organizowania konkursów pracy retrieverów, więc nikogo nie zdziwił fakt, że i w tym roku Okręgowa Rada Łowiecka w Łodzi zgłosiła do Kalendarza Imprez Kynologicznych Polskiego Związku Łowieckiego na 2011 rok zorganizowanie Międzynarodowego Konkursu Pracy Retrieverów w klasie B. I tak, w sobotę, 10 września 2011 roku, na terenie Ośrodka Hodowli Zwierzyny Lasów Państwowych w Rydzynach odbyły się: Próby Pracy Retrieverów – klasa A oraz Międzynarodowy Konkurs Pracy Retrieverów w klasie B.Rejestracja uczestników rozpoczęła się od godziny 8:00 – opłacenie startowego, sprawdzenie ważności szczepień przeciwko wściekliźnie, a następnie o 9:00 rozpoczęło się  oficjalne otwarcie konkursu.



Otwarcia dokonał Pan Zbigniew Didoch – Przewodniczący Komisji Kynologicznej przy Zarządzie Okręgowym PZŁ w Łodzi, który przedstawił członków komisji sędziowskiej. Sędzią głównym konkursu był Pan Andrzej Brabletz, który sędziował posłuszeństwo i aport z lądu. Pozostali członkowie komisji to: Pani Irena Bykowska i Pan Zbigniew Didoch, którzy sędziowali marking, Panowie Jerzy Karaszewski i Piotr Zając – aport z otwartej wody i aport z szuwarów, a Pan Paweł Bocianowski – włóczkę ptaka i włóczkę królika. Po prezentacji składów sędziowskich nastąpiło losowanie numerów startowych. W tym roku frekwencja na konkursie dopisała, gdyż w sumie startowało 18 psów, i tak w klasie A wystartowały 2 Labrador Retrievery, a w klasie B – 16 psów: 9 Labrador Retrieverów, 6 Flat Coated Retrieverów i 1 Golden Retriever. Na uwagę zasługuje fakt, że aż 17-tu startujących przewodników to członkowie Forum Szkolenia Retrievera, administrowanego przez Labteam.



Wzorem lat ubiegłych wszyscy uczestnicy zostali podzielni na cztery grupy, każda grupa dostała swojego opiekuna, którego zadaniem było przeprowadzanie uczestników na kolejne konkurencje, gdyż miejsca ich rozgrywania były od siebie oddalone, tak że trzeba było przemieszczać się samochodem. Pogoda sprzyjała startującym, gdyż po jesiennym, chłodnym i pochmurnym poranku, wypogodziło się, ale nie było upału, więc warunki do rozgrywania konkurencji były wyśmienite. W tym roku większość konkurencji była rozgrywana w miejscach dobrze znanych z lat poprzednich, poza włóczkami, dla których wyznaczono teren umożliwiający ocenę obu włóczek przez jednego sędziego.

Jednakże tegoroczny konkurs nie należał do idealnych, spory wpływ miały na to czynniki obiektywne, niezależne od organizatorów, ale też wydaje się, że sędziowie jakby odpuścili i nie oceniali tak rygorystycznie i ostro jak w poprzednich latach, a szkoda, bo od konkursu o randze międzynarodowej wymaga się trochę więcej.
Ale po kolei.

Posłuszeństwo było zorganizowane na rżysku, tabliczkami zaznaczone zostały miejsca zwrotów przy „chodzeniu bez smyczy” oraz miejsce pozostawienia psa przy „pozostawaniu ze strzałem”.  Niestety, odległości pomiędzy poszczególnymi tabliczkami były tak małe, że przy „chodzeniu bez smyczy” miało się wrażenie „kręcenia się w kółko” – 3-4 kroki i skręt w prawo/lewo, potem następne 3-4 kroki i obrót. Sporo do życzenia pozostawiało również przeprowadzenie konkurencji „pozostawanie ze strzałem”, nie dość, że przewodnik mógł wybrać sobie sposób zakończenia tej konkurencji, to jest, czy po strzale wróci po psa, czy go przywoła do siebie (co jest całkowicie niezgodne z regulaminem), to jeszcze przewodnik otrzymał polecenie schowania się tak, aby pies go nie widział. Dopiero po interwencji u organizatorów konkursu, mener nie musiał chować się w lesie. Następna uwaga to brak trzeciej z konkurencji posłuszeństwa, a mianowicie „przychodzenia do nogi”.

Aport z lądu był przeprowadzany zaraz po posłuszeństwie i podobnie jak w zeszłym roku, zastrzeżenie budziło miotanie bażanta na zbyt bliską odległość, a na pewno nie było to regulaminowe 30 metrów.

Przy markingu, organizatorzy wzięli pod uwagę zastrzeżenia, jakie uczestnicy zgłaszali w poprzednich latach. Sposób przeprowadzenia tej konkurencji wyraźnie się poprawił. Trawa była na tyle wysoka, że pies widział kierunek upadku zwierzyny, jednocześnie nie widząc gdzie ona leży. Ponadto, nie miotano zwierzyną zza krzaków. Nie obyło się jednak bez niespodzianek. Zaraz na początku, rozgrywanie tej konkurencji zostało zakłócone przez rolnika z oddalonej o ok. 250m posesji, który oświadczył, że nie życzy sobie strzelania na jego polu, a ponadto próbował przeszkadzać startującym psom jeżdżąc traktorem po terenie przeprowadzania markingu. Wyjaśnianie, że konkurs jest organizowany zgodnie z przepisami, jest zgłoszony odpowiednim władzom nie przyniosły rezultatu i obie strony konfliktu postanowiły zgłosić sprawę na policję. Policjanci rozstrzygnęli spór na korzyść organizatorów i dalsze rozgrywanie markingu potoczyło się już bez przeszkód.



W tym roku organizatorzy byli zmuszeni do zmiany miejsca rozgrywania włóczek (królika i ptaka), gdyż na tydzień przed konkursem okazało się, że jeden z sędziów nie będzie mógł przyjechać, a poszukiwania zastępcy z uprawnieniami sędziego międzynarodowego o specjalności praca psów myśliwskich - próby i konkursy pracy wyżłów i psów myśliwskich małych ras pracujących w polu oraz konkursy A, B i C retrieverów, nie powiodły się. Postanowiono więc, że obie włóczki będzie oceniał jeden sędzia i będą one kładzione na przemian. Wszyscy wiemy, że taki sposób przeprowadzania tych konkurencji bardzo wydłuża konkurs, ale sędzia Pan Paweł Bocianowski poradził sobie wyśmienicie, mając do pomocy sędziego krajowego Pana Konrada Mąkosę.



Aport z otwartej wody i aport z szuwarów rozgrywany był w tym samym miejscu, co w latach poprzednich. Zasady przeprowadzenia konkurencji były podobne, tzn. przy aporcie z wody, jeden pies wykonuje konkurencję, a pozostałe z grupy 5m z tyłu siedzą luzem przy swoich przewodnikach i obserwują pracę startującego psa. Natomiast przy aporcie z szuwarów, każdy pies dostawał do pracy swój własny kawałek szuwarów. Co prawda szuwar w Rydzynach nie jest zbyt gęsty, ale z drugiej strony dość wysoki i zalesiony brzeg wcale nie jest ułatwieniem dla psów, gdyż widzą one tylko kierunek miotanej zwierzyny, natomiast już odległość muszą ocenić i wypracować same.

Po zakończonych zmaganiach konkursowych, w oczekiwaniu na podliczenie końcowej punktacji uczestnicy mogli posilić się upieczoną na ognisku kiełbasą  lub wspaniałym gorącym myśliwskim posiłkiem.

Oficjalnego zakończenia konkursu dokonał Przewodniczący Komisji Kynologicznej przy Zarządzie Okręgowym PZŁ w Łodzi – Pan Zbigniew Didoch, który również wręczył dyplomy, puchary, medale i nagrody rzeczowe.  Fundatorami nagród byli: Starosta Pabianicki Pan Krzysztof Habura, właściciele sklepu internetowego „Psia Pasja” Monika i Tomasz Warszawa oraz PZŁ w Łodzi.



Specjalne podziękowania należą się dla Pana Tomasza Wdowiaka – Leśniczego OHZ w Rydzynach za to, że od już trzech lat chce gościć na swoim terenie miłośników kynologii łowieckiej.



Konkurs w Rydzynach wygrała JOKA biszkoptowa labradorka kolegi Jacka Trzpila zdobywając maksymalną liczbę punktów – 140 i jednocześnie uzyskując certyfikat na Międzynarodowego Championa Pracy (CACIT). Drugie miejsce zajął, również uzyskując maksymalną liczbę punktów (przegrywając wiekiem), biszkoptowy labrador BONNER z kolegą Piotrem Szarowiczem. Na trzeciej lokacie z 138 pkt uplasowała się czarna labradorka WERA z przewodniczką Elżbietą Michalską. Wygląda na to, że labradory znów górą na Konkursach Pracy Retrieverów!!! J Na czwartej lokacie uplasował się pierwszy Flat Coated Retriever, 6-letnia suczka BŁYSZCZĄCA W SŁOŃCU Niesforne kolegi Wiesława Kawali otrzymując tyle samo punktów, co pies z trzeciej lokaty, tj. 138 i jednocześnie przegrywając wiekiem miejsce na pudle.

Chciałam jeszcze kilka słów poświecić jedynej startującej w konkursie goldence. Na początek zacytuję to, co napisałam w relacji z tegorocznego konkursu w Biskupinie. „AZURA Aspra (Zurka), to 4-letnia, śnieżno-biała goldenka, która została wycofana z konkursu po markingu, z resztą za radą sędziów. Zurka to suczka o bardzo dużym potencjale i możliwościach, pracująca spokojnie, ale skutecznie. Po prawie tygodniowym treningu, poprzedniego dnia startowała w Zawodach Retrieverów na Dummy w klasie „D-Open”, zajmując wysoką drugą lokatę i zdobywając 76/80 pkt. Niestety, Konkurs Pracy Retrieverów był dla Zurki pechowy, gdyż zmęczenie dało o sobie znać, ale na pewno jeszcze o niej usłyszymy w tym sezonie, czego życzymy Zurce i jej przewodniczce Reni.”
I usłyszeliśmy, Zurka w Rydzynach pokazała, na co ją stać, a swoją pracą udowodniła, że konkurs w Biskupinie to była tylko chwilowa niedyspozycja. Ostatecznie Zurka zajęła piątą lokatę z pięknym wynikiem 135 pkt, otrzymując dyplom I stopnia. Nie dość tego, w dniu następnym obie panie startowały w Zawodach Retrieverów na Dummy i zajęły drugą lokatę w klasie D-Open. Reniu, Gratulacje!!!

Podsumowując tegoroczny konkurs w Rydzynach, można powiedzieć, że organizatorzy pomimo różnych, niezależnych od nich przeciwności, sprostali wyzwaniu jakim jest organizacja konkursu o randze międzynarodowej, może tylko przydało by się bardziej ostrzejsze sędziowanie, takie jak było w poprzednich latach.

Małgorzata Zaorska
Labrador Retriever Team

 


Wyniki Międzynarodowego Konkursu Pracy Retrieverów (Kl. B):
1.        JOKA Alfa Matrix FCI, labrador retriever, wł. Jacek Trzpil, 140 pkt, dyplom I stopnia, CACIT, CPC
2.        BONNER Anpi Buffyland, labrador retriever, wł. Piotr Szarowicz, 140 pkt, dyplom I stopnia
3.        WERA Herbu Kruk, labrador retriever, wł. Jan Michalski, 138 pkt, dyplom I stopnia
4.        BŁYSZCZĄCA W SŁOŃCU Niesforne, flat-coated retriever, wł. Wiesław Kawala, 138 pkt, dyplom I stopnia
5.        AZURA Aspra, golden retriever, wł. Renata Wróbel-Radecka, 135 pkt, dyplom I stopnia
6.        CAŁKA Black&White, flat-coated retriever, wł. Marek Rogoż, 130 pkt, dyplom I stopnia
7.        PUMA z Cygańskiej Chaty, labrador retriever, wł. Małgorzata Zaorska, 129 pkt, dyplom I stopnia
8.        KARRERA Bella Mare, labrador retriever, wł. Katarzyna Dąbrowska, 126 pkt, dyplom I stopnia
9.        Compendio ARVILLE, flat-coated retriever, wł. Monika Pawlak-Szymczak, 125 pkt, dyplom II stopnia
10.    ARTEMIDA Margabi, flat-coated retriever, wł. Marek Rogoż, 122 pkt, dyplom III stopnia
11.    DOLLY Cyno Helveticus, labrador retriever, wł. Krzysztof Grabarczyk, 119 pkt, dyplom III stopnia
12.    LUNA Alfa Matrix FCI, labrador retriever, wł. Jacek Trzpil, 110 pkt, dyplom III stopnia
13.    YARISKA Psia Cometa, labrador retriever, wł. Katarzyna Sakławska-Badziukiewicz, 104 pkt, dyplom III stopnia
14.    Compendio ALL MY LOVING, flat-coated retriever, wł. Maja Kwiatek, 96 pkt, dyplom III stopnia
15.    DOG IN THE FOG Moloseum FCI, flat-coated retriever, wł. Katarzyna Czajkowska, 90 pkt, dyplom III stopnia
16.    ELAYA Sen Oceanu, labrador retriever, Katarzyna Sakławska-Badziukiewicz, 80 pkt, dyplom III stopnia

Wyniki Prób Pracy Retrieverów (Kl. A)
:
1.        OWEN Anpi Buffyland, labrador retriever, wł. Joanna Szpiega-Bzdoń, 62 pkt, dyplom II stopnia
2.        JOGA Sodalis, labrador retriever, wł. Tomasz Wrzosek, 10 pkt, bez dyplomu

[powrót]