Użytkowość/Sport

>>> Zapoznanie młodego labradora z wodą

To, że pasją labradorów jest pływanie, wie każdy miłośnik psów tej rasy. Rzeczywiście, woda to ich żywioł i gdyby tylko mogły, najchętniej by z niej nie wychodziły, szczególnie w ciepłe dni. Wszyscy właściciele labradorów wiedzą, że te psy kochają wodę w każdej postaci: w euforię wprawią je nie tylko duże zbiorniki wodne, jak jezioro, staw i morze, ale także kałuża, obok której nigdy nie przejdą obojętnie, czy ogrodowy zraszacz.

Nieprzypadkowo jednak pływanie jest ogromną pasją labradorów. Jest to przede wszystkim wrodzona, genetycznie przekazywana umiejętność, a budowa anatomiczna psów tej rasy wykazuje szereg cech świadczących o doskonałym przystosowaniu do pracy w wodzie: jakość i struktura sierści, błony międzypalcowe, obecność podskórnej tkanki tłuszczowej, ogon wydry, specyficzna budowa klatki piersiowej, etc. Przodkowie dzisiejszych labradorów towarzyszyli głównie rybakom, wyłapując ryby, które wymknęły się z sieci i pracując w lodowatej wodzie. Potem charakter ich pracy zmienił się, bo przynosiły w kufie już nie ryby, a ptactwo wodne, jednak warunki, w jakich pracowały, były wciąż takie same. Dążeniem angielskich hodowców ponad sto lat temu było zatem wyhodowanie psów będących doskonałymi pływakami. Stąd znakomicie izolująca i chroniąca przed wychłodzeniem „podwójna sierść” z grubym, nieprzepuszczającym wilgoci podszerstkiem. Cechą charakterystyczną labradorów jest także warstwa podskórnego tłuszczu na całym ciele, która zapobiega chorobom płuc, gdy pies pracuje w zimnej wodzie, a jednocześnie polepsza utrzymywanie się na powierzchni wody. Silny i gruby u nasady ogon psów tej rasy (nazywany często ogonem wydry) pełni funkcję steru i sprawia, że labrador długie odcinki w wodzie pokonuje sprawnie i szybko. Inną ważną anatomiczną cechą, która ułatwia pływanie temu wielkiemu fanatykowi wody, są dobrze rozwinięte błony międzypalcowe. W końcu specyficzna budowa samej klatki piersiowej, szerokiej i dość głębokiej, powoduje, że labrador może swobodnie oddychać przy ciągłym wysiłku, szczególnie gdy musi pokonywać w wodzie długie odcinki z ciężkim ptakiem w kufie.

To genetyczne dziedzictwo sprawia, że znakomita większość labradorów nie ma najmniejszych oporów przed wejściem do wody. Mimo to powinniśmy zadbać, by pierwszy kontakt z głęboką wodą odbył się w komfortowych dla młodego psa warunkach, żeby go nie zrazić ani nie zniechęcić. Przede wszystkim udajemy się z młodym labradorem nad wodę w pogodny i ciepły dzień. Wybieramy czysty zbiornik wodny z łagodnym i szerokim zejściem. Brzeg nie powinien być zarośnięty gęstymi szuwarami ani krzakami. Młody labrador zapewne bez zastanowienia zmoczy łapki, potapla się przy brzegu, pobiega radośnie rozpryskując wodę. Nie wszystkie jednak od razu zaczną pływać. Jeśli pies się waha i ma opory przed wejściem głębiej, możemy mu rzucić - nie za daleko - lekki pływający aport, który skusi go do podpłynięcia po niego szczególnie wtedy, gdy już wcześniej bawiliśmy się z maluchem w aportowanie. Labradory bardzo rzadko boją się wody. Obawiają się raczej utraty „gruntu pod łapami“, co tłumaczy fakt, że często do wody wchodzą, ale jedynie do momentu zanurzenia klatki piersiowej. W takiej sytuacji bardzo pomocny może okazać się inny pies, który chętnie pływa. W ferworze zabawy nasz labrador zapewne podąży za nim bez zastanowienia. A jeśli jest piękna pogoda, to i my możemy wejść do wody i zachęcić malucha do podpłynięcia do nas. Jeśli mamy autorytet przewodnika, to bez wątpienia nasz labrador będzie chciał do nas dołączyć. W każdym razie malucha w żadnym wypadku nie powinniśmy wrzucać do wody ani wpychać do niej na siłę. Dajmy mu czas na oswojenie się z nowym żywiołem, a z pewnością po pewnym czasie nie będziemy mogli z wody go wyciągnąć.

Na początku młody labrador może pływać dość nieudolnie, uderzając przednimi łapami o taflę wody. Nie powinno nas to jednak niepokoić. Z czasem sam dojdzie do dużej wprawy, a jeśli chcemy mu to ułatwić, to możemy mu rzucać odpowiednio ciężki aport. Gdy weźmie go do kufy, obniży jednocześnie przednie łapy i jego styl pływania stanie się bardziej efektywny.

Podczas nauki pływania i później w czasie wypraw nad wodę zawsze powinniśmy czuwać nad bezpieczeństwem naszego pupila. Przede wszystkim wpuszczamy psa do czystej wody (zanieczyszczone zbiorniki ze stojącą wodą mogą powodować alergie i choroby skóry). Brzeg musi być czysty, bez szkieł, rozbitych butelek czy puszek. Niedoświadczonemu pływakowi nigdy nie pozwalajmy wejść do rzeki o silnym nurcie. I w końcu należy pamiętać, że pies zawsze pływa bez obroży, bo jeśli zaczepi się o wystające gałęzie, to łatwo o nieszczęście.

Labradory to zazwyczaj psy odporne i przystosowane do niskich temperatur. Jednak szczeniaka lepiej nie zaznajamiać z wodą w zimie, a delikatnemu przedstawicielowi rasy ograniczyć czas przebywania w zimnej wodzie, bo może to doprowadzić do wystąpienia tzw. zimnego ogona.

Tak jak w przypadku ludzi, także dla psów pływanie niesie same korzyści: nie obciąża stawów, rozwija masę mięśniową, zwiększa odporność, polepsza kondycję fizyczną – jest więc doskonałym połączeniem przyjemnego z  pożytecznym.

 

Labrador Retriever Team

 

[powrót]