Użytkowość/Sport

>>> Aport z wody i szuwarów

Trening regulaminowego aportu z wody, również aportu z szuwarów, najlepiej rozpocząć, kiedy pies nie popełnia dużych błędów, aportując z lądu, czyli wtedy, gdy pies nie rusza po aport bez komendy, szybko, w prostej linii wraca z aportem i prawidłowo oddaje go do ręki, nie plując nim menerowi pod nogi.



Przy nauce aportowania z lądu łatwiej jest zapanować nad psem i dopilnować prawidłowego wykonania ćwiczenia. Natomiast przy aporcie z wody nie jest to już takie proste. Również stosowana dosyć chętnie i powszechnie podczas nauki aportowania linka, w przypadku aportu z wody i szuwarów, praktycznie staje się bezużyteczna, a wręcz niebezpieczna, ponieważ płynący pies mógłby się w nią zaplątać.

Dla retrievera woda i chęć bobrowania w szuwarach jest dodatkowym bodźcem pobudzającym, który może utrudniać kontrolę nad psem. W takiej sytuacji łatwiej o błędy, które w warunkach treningu na wodzie trudniej menerowi skorygować.

Pies w wodzie albo gęstych szuwarach jest poza zasięgiem przewodnika i jeśli wcześniej nie wypracowaliśmy bezwzględnego posłuszeństwa i szybkiego powrotu z aportem, to taki trening aportu z wody z nieprzygotowanym do tego psem może przynieść więcej szkody niż pożytku. Naukę aportu z wody najlepiej zacząć od sztucznych aportów tzw. dummy. Nie polecamy treningu aportu z wody czy z szuwarów na zwierzynie ze słabo przygotowanym do tego psem, bo taki trening może się skończyć tym, że pies, owszem, wróci do nas, ale dopiero wtedy, kiedy część kaczki, lub nawet i cała, znajdzie się w jego żołądku albo do kaczki podpłynie, ale jej nie podejmie.



Wskazane i pożądane jest, aby pierwsze treningi nad wodą miały formę zabawy. Piszemy o tym na naszej stronie w artykule pt. "Zapoznanie młodego labradora z wodą".

Bawiąc się w aporty z wody, obserwujmy, jak nasz pies się zachowuje, czy chętnie wychodzi z wody z aportem, czy może bawi go pływanie z aportem i niechętnie wychodzi z nim na brzeg. Podczas takiej zabawy zwracamy uwagę na to, jak pies się zachowuje po wyjściu z wody (o tym więcej za chwilę). Na tym etapie nauki nie dajemy psu żadnych komend, pamiętając o tym, że 99,9% labradorów wejdzie do wody albo w szuwary za rzuconym tam aportem bez żadnej komendy. Problemem w przypadku żywiołowych i palących się do pracy psów tej rasy jest raczej to, że ruszają one po aport bez komendy. Dlaczego należy unikać komend we wczesnej fazie treningu na wodzie? Dlatego, że każda komenda przewodnika powinna być respektowana. Należy unikać powtarzania komend. Natomiast w wodzie albo w szuwarach, kiedy pies nie respektuje zaanonsowanej komendy, nie możemy jej wyegzekwować, ponieważ jest on wtedy poza naszym zasięgiem. Powtarzanie komend w tym przypadku powoduje, że pies uczy się ignorować komendy przewodnika. Z drugiej strony nie wolno karać psa za błędy popełnione podczas aportu, gdy po wyjściu z wody mamy go w swoim zasięgu.



Pies poprawnie aportujący z lądu, z dobrze wypracowanym posłuszeństwem, sprawi nam na pewno mniej niespodzianek podczas aportu z wody, niż pies, który nie jest dobrze nauczony podstaw. Taką niespodzianką, praktycznie chyba jedyną w przypadku psa, który ma opanowany regulaminowy aport z lądu, jest otrząsanie się po wyjściu z wody. Położenie aportu na ziemi po wyjściu z wody i otrząsanie się jest poważnym błędem, karanym na konkursach retrieverów dużą stratą punktów. Mniejszym błędem, ale również błędem obniżającym ocenę, jest otrząsanie się z aportem w kufie, ale żeby otrzymać wymarzony dyplom I-go stopnia, pies powinien aportować z wody i szuwarów bezbłędnie.



Wspomniana wcześniej obserwacja psa podczas jego zabaw w wodzie da nam odpowiedź na pytanie, czy nasz pies ma tendencje do otrząsania się po wyjściu z wody przed oddaniem aportu czy nie. Trzeba tu zauważyć, że bardzo niewiele psów rodzi się z umiejętnością oddawania aportu do ręki przewodnika bez wcześniejszego otrząsania się. Większość retrieverów trzeba tego nauczyć, a nauka tego elementu aportu z wody czy szuwarów, sprawia najwięcej kłopotu, szczególnie niedoświadczonym przewodnikom.



Nie ma jednej uniwersalnej recepty na poradzenie sobie z otrząsaniem przy aporcie z wody. Każdy pies jest inny i każdy inaczej reaguje przy tego typu aporcie. Zdarzają się psy, które wręcz histerycznie reagują na wodę, która dostała się do uszu, oraz na mokrą sierść, i natychmiast po wyjściu z wody plują aportem na ziemię, żeby się otrząsnąć. W takich przypadkach przewodnik przede wszystkim powinien zachować spokój i wykazać się cierpliwością oraz konsekwencją w postępowaniu z psem podczas treningu. Co zatem robić, by ten problem wyeliminować? Najlepiej zupełnie ignorować takie niepoprawne zachowanie. Zachować zupełne milczenie, nie odzywać się nawet jednym słowem, ponieważ cokolwiek wtedy powiemy, pies może to odebrać jako aprobatę takiego zachowania. Najlepszym sposobem jest odwrócić się na pięcie, odejść, zostawić na ziemi wypluty przez psa aport i udać brak zainteresowania i psem, i aportem. Ćwiczenie powtarzamy po dłuższej przerwie, ale już w taki sposób, żeby psu ułatwić zadanie. Podchodzimy do samej linii wody, staramy się odebrać aport, kiedy pies stoi jeszcze w wodzie, pamiętając, aby nie odbierać aportu w „locie” od przebiegającego obok nas psa. Wymagajmy, aby pies zatrzymał się przed nami z aportem. Jeśli i wtedy pies wypluje aport i zacznie się otrząsać, zostawiamy psa i upuszczony aport w wodzie i odchodzimy, udając jak poprzednio brak zainteresowania psem i aportem. Do ćwiczenia powracamy, starając się jeszcze bardziej ułatwić psu zadanie, wchodząc do wody.

W ćwiczeniu tym chodzi o to, żeby umożliwić i ułatwić psu oddanie aportu w taki sposób, za który będziemy mogli go nagrodzić, ponieważ każde zachowanie nagrodzone, będzie przez psa powtórzone (w oczekiwaniu na nagrodę) i istotne jest, żeby pokazać psu, za co może nagrodę dostać. Oczywiście nagrodą nie musi być smakołyk, który przy problemie z wypluwaniem aportu, może tylko się pogłębić. Nagrodą może być kolejny rzut aportem, pochwała słowna, poklepanie psa, krótka zabawa, itp.

Jeśli pies zacznie oddawać aport w wodzie, stojąc przed nami, możemy powoli podnosić poprzeczkę, oczekując na aport na brzegu, jak najbliżej linii wody, a potem w kolejnych ćwiczeniach, stopniowo oddalając się od brzegu.



Innym dobrym i sprawdzonym sposobem na trening aportu z wody czy szuwarów, dającym dobre efekty, szczególnie u psów z dobrym trzymaniem aportu i nie tak nerwowo reagujących na wodę w uszach,  jest chowanie się przed nim, np. w zaroślach, kiedy wychodzi z aportem z wody. Pies, w tym przypadku, wychodząc z wody z aportem i nie widząc na brzegu swojego przewodnika, przywołany, zapomina o wodzie w uszach i mokrej sierści. I o to nam chodzi, bo mamy go za co go nagrodzić, jeśli przybiegnie do nas z aportem bez otrząsania się po drodze.

Kolejną metodą, zwłaszcza u psów z doskonale zrobionym posłuszeństwem, jest danie wychodzącemu z wody psu dodatkowej komendy, na przykład: "trzymaj", i o ile pies zna komendę "trzymaj" (spokojne trzymanie, bez memłania, narzynania czy potrząsania głową), to najczęściej wystarczy, aby zniknął problem z otrząsaniem się psa po wyjściu z wody. Podobnie może zadziałać komenda „do mnie“ u psów z dobrze zrobionym przywołaniem, którą dajemy psu, kiedy wychodzi z wody z aportem w kufie.

Można również wprowadzić komendę, po której pies wie, że może otrząsnąć się z wody. Siedzącemu wtedy przed nami labradorowi mówimy „Możesz“ lub „Otrzep się“ i wtedy nie ma on wątpliwości, kiedy jest pora na pozbycie się wody ;-)


Otrząsanie na komendę:

The player will show in this paragraph


Innym problemem, jaki może mieć młody, niedoświadczony retriever podczas konkurencji rozgrywanych na wodzie, jest prawidłowa ocena odległości i miejsca upadku miotanej w szuwary, martwej zwierzyny. Na ten problem jedynym lekarstwem jest odpowiednia ilość treningu aportu z szuwarów i zdobyte w ten sposób przez psa doświadczenie.

Według regulaminu konkursu pracy retrieverów maksymalną ocenę za aport może zdobyć pies, który szybko znajdzie aport, bez wahania go podejmie, najkrótszą drogą wróci do przewodnika, samorzutnie usiądzie i będzie czekał na odbiór zwierzyny przez przewodnika.

Dotyczy to każdego aportu podczas konkursu pracy retrieverów, również aportów z wody i z szuwarów. Za oddanie aportu w pozycji stojącej sędziowie obniżają punktację.

W przypadku psów, które mają tendencję do otrząsania się po wyjściu z wody, w początkowej fazie szkolenia, nie należy dążyć za wszelką cenę do tego, żeby pies oddawał aport w siadzie. W takim przypadku lepiej jest pozwolić psu na prawidłowe oddanie aportu w pozycji stojącej. Kiedy oddanie aportu w pozycji stojącej przed otrząsaniem się stanie się rutyną, można spróbować wprowadzić komendę „siad“.  Taki sposób postępowania z psem, z dobrze zrobionym posłuszeństwem, zazwyczaj kończy się pełnym sukcesem, czyli aportem z wody oddanym w siadzie, bez otrząsania.

 

Labrador Retriever Team


Prawidłowe oddanie aportu z wody:

The player will show in this paragraph

[powrót]