Użytkowość/Sport

Konkursy Tropowców

Labrador retriever, chociaż to urodzony aporter, to również pies, który doskonale sprawdza się na ścieżkach tropowych nie tylko podczas konkursów tropowców, ale także w warunkach prawdziwego polowania. Praca węchowa to coś, co obok aportowania, labrador retriever lubi robić najbardziej. Przygotowanie psa tej rasy do konkursu tropowców jest łatwiejsze i nie wymaga od nas tak dużej wiedzy, jak przygotowanie go do konkursu retrieverów.



Początkowo konkursy tropowców były sposobem na wyselekcjonowanie najlepszych użytkowo psów tropiących do celów hodowlanych. Dzisiaj wiele osób traktuje konkurs tropowców również jako sport kynologiczny, który pozwala na potwierdzenie użytkowości własnego psa oraz na współzawodnictwo z innymi menerami startującymi w konkursie. Zdobycie dyplomu użytkowości myśliwskiej to dodatkowo przepustka do prezentowania psa w klasie użytkowej podczas wystaw piękności psów organizowanych przez ZKwP. Należy jednak podkreślić, że zaliczenie konkursu tropowców nawet na wysoką liczbę punktów, jest potwierdzeniem jedynie tego, że mamy świetnego psa tropiącego, ale niekoniecznie doskonałego retrievera. Labrador bowiem nie został wyhodowany do poszukiwania postrzałków, lecz do aportowania strzelonego ptactwa. A olbrzymią popularność konkursów tropowców należy tłumaczyć z jednej strony tym, że jest on o wiele łatwiejszy niż konkursy retrieverów, które wymagają od psa dość wszechstronnych umiejętności, a z drugiej - warunkami polskich łowisk, w których poluje się głównie na grubą zwierzynę i dobrze wyszkolony tropowiec jest niezastąpionym kompanem myśliwego.


Zadaniem psa podczas konkursu tropowców jest doprowadzenie menera (przewodnika) po śladach farby (krwi) do martwej zwierzyny (dzik, sarna) ułożonej na końcu ścieżki. Warunki, w jakich rozgrywane są konkursy tropowców niewiele różnią się od warunków, w jakich pies pracuje podczas prawdziwego polowania. Pierwszą konkurencją jest próba strzału - pies jest odłożony w miejscu wskazanym przez sędziów, a sam mener jest poza zasięgiem wzroku psa. Padają dwa strzały w odstępach kilkuminutowych, a pies nie może okazać lęku i nie powinien zmieniać pozycji. Drugą konkurencją natomiast jest już sama praca na sfarbowanej ścieżce. Ważne, by była ona stylowa, by pies pracował dolnym wiatrem pewnie i wytrwale, wypracowując dokładnie załamania ścieżki tropowej. Pies powinien iść nie za szybko, bo niezbyt dobrze wygląda, jak przewodnik jest ciągnięty przez psa, a poza tym istnieje ryzyko zgubienia tropu. Naprowadzamy zatem psa na miejsce zestrzalu (na konkursie wskazuje nam je sędzia), pies nawąchuje farbę i zachęcamy go do szukania (powszechnie używaną komendą jest „szukaj trop”), stopniowo wypuszczając psa na całą długość otoku. 

Na konkursie pies pracuje na długim (6-10 m) otoku prowadzonym między kończynami: zmniejsza to ryzyko splątania się otoku czy zaczepienia o wystające gałęzie. Szeroka obroża z krętlikim zapobiega natomiast skręcaniu się otoku. Powinno się zakładać psu otok i obrożę tropową jedynie do pracy na sfarbowanej ścieżce, aby skojarzył, jakie zadanie przed nim stawiamy.



Przygotowania psa do konkursu tropowców nie są trudne. Bazuje się głównie na wrodzonych umiejętnościach i pasji labradora, który jest przecież psem myśliwskim. Ważne jedynie, by stopniować trudność zadań. Czyli najpierw zakładamy proste ścieżki, kładziemy je z wiatrem, a nie pod wiatr, tak, aby podnoszący głowę i próbujący pracować górnym wiatrem pies natychmiast tracil odwiatr i zmuszony był pracować tylko wiatrem dolnym. Dobrze jest zaznaczyć sobie scieżkę, na przykład wstążeczkami, aby móc kontrolować, czy pies dobrze idzie i ewentualnie go skorygować. Na zaawansowanym etapie szkolenia warto wprowadzić tropy zwodnicze, przecinające trop zasadniczy.

Labradory uwielbiają pracę węchową i zazwyczaj bez problemów zaliczają konkursy tropowców. Doskonale się przy tym bawią, bo praca na sfarbowanej ścieżce jest dla nich dużą frajdą, a przy okazji pozwala w przyjemny dla nich sposób spożytkować drzemiącą w nich energię. A poza tym fakt, że labrador na konkursie schodzi ze ścieżki tropowej ze złomem za obrożą napawa przewodnika dumą i daje sporą satysfakcję. A cóż jest lepszego od wspólnej pracy, która daje radość zarówno psu jak i jego panu?

O szczegółach regulaminu Konkursu Pracy Tropowców można przeczytać tutaj.

Polecana lektura:
BRABLETZ Andrzej, Po tropie, Kościan, Wydawnictwo Stopa, 2007.

                                                                                                        Labrador Retriever Team

[powrót]